Ziołolecznictwo – czy warto stosować?
Zioła od wieków towarzyszą ludziom – nie tylko w kuchni, ale także w domowej apteczce.❤️🩹
Dawniej wykorzystywali je zielarze i znachorzy, dziś coraz częściej wracamy do tych naturalnych sposobów dbania o zdrowie. I wcale nie trzeba być specjalistą, by korzystać z dobrodziejstw roślin. Wystarczy odrobina ciekawości i chęci, aby zebrać kilka znanych ziół, ususzyć je i zimą przygotowywać aromatyczne napary.🌿
Jakie zioła zbierać w sierpniu i wrześniu
Choć sierpień kojarzy się już z końcem wakacji, to wciąż jest doskonałym momentem, aby zebrać i ususzyć rośliny, które będą nam służyć przez resztę roku. W drugiej połowie lata w pełni kwitnienia znajdziemy m.in.:
dziurawiec zwyczajny,
krwawnik pospolity,
miętę i melisę,
lebiodkę pospolitą (dzikie oregano),
szałwię czy bylicę pospolitą.
Każda z tych roślin ma swoje unikatowe właściwości, ale dziś przyjrzymy się bliżej dwóm najpopularniejszym i łatwo dostępnym: dziurawcowi i krwawnikowi.
Dziurawiec – naturalne wsparcie dla nastroju i trawienia
Dziurawiec zwyczajny – jak wygląda, kiedy zbierać i jak suszyć?
Dziurawiec zwyczajny (łac. Hypericum perforatum) to jedno z najbardziej cenionych ziół w medycynie ludowej. W Polsce rośnie powszechnie i łatwo go rozpoznać – ma charakterystyczne żółte kwiaty, które po roztarciu w palcach wydzielają czerwony sok. Jego liście mają liczne, drobne punkciki – są to prześwitujące zbiorniczki olejków eterycznych, które wyglądają jak małe dziurki. To właśnie od nich wzięła się nazwa dziurawiec.
Gdzie rośnie dziurawiec?
Dziurawiec spotkamy na słonecznych polanach, przy drogach, na nieużytkach i skrajach lasów. Roślina najlepiej czuje się w miejscach suchych, nasłonecznionych i otwartych. To sprawia, że łatwo go znaleźć w czasie letnich spacerów po łąkach.
Kiedy i jak zbierać dziurawiec zwyczajny?
Najlepszy czas na zbiór dziurawca przypada na lipiec i sierpień, kiedy roślina intensywnie kwitnie. Wtedy w kwiatach i górnych częściach pędów znajduje się najwięcej cennych substancji aktywnych – m.in. hiperycyny, flawonoidów i olejków eterycznych.
Na łące najlepiej ścinać całe górne części rośliny razem z łodygą – czyli około 20–30 cm od wierzchołka. W praktyce wygląda to tak:
- Nie zrywamy samych główek kwiatów, bo zajęłoby to mnóstwo czasu, a w domu i tak trzeba będzie je później posegregować.
- Dolnych, twardych i zdrewniałych części łodyg nie zbieramy – zostawiamy je na łące.
- Najwygodniej używać nożyczek lub małego nożyka, zamiast wyrywać roślinę ręką (chronimy w ten sposób zarówno dłonie, jak i samą roślinę).
- Zbieramy w pogodny, suchy dzień, najlepiej w godzinach przedpołudniowych, kiedy roślina nie jest wilgotna od rosy.
Do czego zbierać dziurawiec?
Świeżo zebrane ziele najlepiej włożyć do koszyka wiklinowego lub płóciennej torby – wtedy ma dostęp powietrza i nie zaparzy się. Nie poleca się pakowania do foliowych torebek, ponieważ wilgoć sprzyja gniciu i rozwojowi pleśni.
Co zrobić po zbiorze?
W domu od razu przystępujemy do suszenia.
Dziurawiec można wiązać w małe pęczki i powiesić w przewiewnym, zacienionym miejscu.
Alternatywnie – rozłożyć cienką warstwą na papierze lub sicie.
Po całkowitym wysuszeniu odrzucamy twarde łodygi, a zachowujemy kwiaty i delikatne liście.
Przechowywanie suszonych ziół
Kiedy dziurawiec dobrze się wysuszy – kwiaty zachowają żółty kolor, a liście nie będą już wilgotne – trzeba go odpowiednio zabezpieczyć. Najlepiej przechowywać go w:
szklanych słoikach z zakrętką,
albo w lnianych woreczkach – to świetne rozwiązanie, bo len przepuszcza powietrze, chroni przed wilgocią i nie elektryzuje roślin, dzięki czemu dziurawiec długo zachowuje zapach i właściwości.
Najważniejsze, by trzymać susz w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu – z dala od słońca i wilgoci. W takich warunkach dziurawiec spokojnie zachowa swoje właściwości przez wiele miesięcy.
Dziurawiec - ziołowy przyjaciel Twojego żołądka i nerwów
Dziurawiec to jedno z tych ziół, które naprawdę potrafią poprawić codzienne samopoczucie. Jeśli ktoś ma gorszy dzień, czuje się przybity albo ma problem z zaśnięciem – kubek herbaty z dziurawca działa jak naturalne ukojenie. Nie usypia od razu, ale wycisza i sprawia, że łatwiej się zrelaksować.
Drugą ważną zaletą dziurawca jest jego wpływ na żołądek. Po ciężkim obiedzie albo kiedy coś leży „na wątrobie”, napar pomaga złagodzić uczucie pełności i poprawia trawienie. To takie domowe wsparcie dla układu pokarmowego.
Dziurawiec świetnie działa też na skórę – szczególnie w formie oleju. Jeśli ktoś się lekko poparzy słońcem, zadrapie czy ma podrażnienia, olej z dziurawca przyspiesza gojenie i łagodzi ból.
Co oprócz naparu z dziurawca?
Olej dziurawcowy – czerwony macerat z kwiatów. Pomaga na poparzenia słoneczne, otarcia czy przesuszoną skórę.
Kąpiel z dziurawcem – litr mocnego naparu wlana do wanny to świetny sposób na odprężenie po ciężkim dniu.
Płukanka do włosów – dodaje blasku i łagodzi podrażnienia skóry głowy.
Nalewka z dziurawca – kilka kropli poprawia trawienie, ale to już sposób raczej dla koneserów.
🟡 Dziurawiec – ciekawostki i ważne informacje
Fotouczulenie – dziurawiec potrafi zwiększać wrażliwość skóry na słońce. ❗Dotyczy to zarówno picia herbatki, ale też stosowania oleju dziurawcowego bezpośrednio na skórę. Jeśli posmarujesz nim np. ramiona czy twarz i wyjdziesz na słońce, mogą pojawić się przebarwienia lub podrażnienia. Dlatego najlepiej używać go wieczorem albo w sezonie jesienno-zimowym.
❗Serwis ABCZdrowie.pl ostrzega o silnym działaniu fotouczulającym dziurawca - szczególnie po aplikacji na skórę – dowiedz się więcej o ryzyku fototoksycznym:
https://portal.abczdrowie.pl/planujesz-opalanie-uwazaj-na-te-ziola
Interakcje z lekami – dziurawiec przyspiesza metabolizm niektórych leków (np. antykoncepcji hormonalnej, leków antydepresyjnych, przeciwzakrzepowych). Osoby przyjmujące stałe leki powinny skonsultować stosowanie dziurawca z lekarzem.
Kolor czerwony – charakterystyczna cecha dziurawca to wydzielanie czerwonego barwnika (hiperycyny) po roztarciu kwiatów. Dawniej dziurawca używano do barwienia tkanin na czerwono.
Dziurawiec w ludowej magii – w kulturze ludowej uważano go za zioło chroniące przed „złymi mocami” i zawieszano suszone pęczki nad drzwiami.
Krwawnik – naturalne wsparcie dla zdrowia i urody
Krwawnik to jedno z najbardziej „domowych” ziół – rośnie praktycznie wszędzie: na łąkach, przy drogach, na polach.
Ma drobne, białe lub różowe kwiaty i pierzaste liście przypominające piórka. W dawnych czasach używano go głównie do tamowania ran 🩹 (stąd nazwa „krwawnik”), ale jego właściwości są znacznie szersze. To roślina, którą z pewnością każdy już widział podczas spaceru, tylko często mija się ją obojętnie, nie zdając sobie sprawy, jak cenny to surowiec zielarski.💚🌿
Kiedy zrywać i gdzie szukać krwawnika?
Krwawnik najlepiej zbierać w czasie kwitnienia, czyli od lipca do września. Wtedy kwiaty są w pełni rozwinięte i zawierają najwięcej cennych składników.
Roślinę znajdziesz praktycznie wszędzie, ale warto jednak pamiętać, żeby unikać miejsc przy ruchliwych ulicach i polach opryskiwanych chemią. Najlepiej przejść się kawałek dalej, na czystą łąkę lub obrzeża lasu – wtedy masz pewność, że zioła są wolne od zanieczyszczeń.🌳🫁
Jak zbierać krwawnik?
Zrywaj całe baldachy kwiatów wraz z górną częścią łodygi i liśćmi – to właśnie one mają najwięcej mocy.
Dolne, twarde części łodygi można zostawić – nie nadają się do suszenia.
Najlepiej używać nożyczek lub małego sekatora, zamiast wyrywać roślinę ręką – dzięki temu nie uszkodzisz jej i szybciej odrośnie.
Zbieraj w koszyku lub lnianym woreczku – unikaj foliowych reklamówek, w których zioła się zaparzają i tracą właściwości.
Właściwości krwawnika – dlaczego warto go pić?
Łagodzi dolegliwości kobiece – działa rozkurczowo, wspiera organizm podczas miesiączki, łagodzi bóle brzucha.
Pomaga w trawieniu – napar z krwawnika pobudza wydzielanie soków trawiennych, wspiera wątrobę, zmniejsza wzdęcia.
Działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo – można go stosować nie tylko wewnętrznie, ale też zewnętrznie, np. do przemywania skóry.
Wzmacnia naczynia krwionośne – dzięki temu bywa polecany osobom z cerą naczynkową.
W skrócie: krwawnik to zioło, które wspiera kobiece zdrowie, poprawia pracę żołądka i jelit, a dodatkowo świetnie działa na skórę.

Jak zrobić napar z krwawnika?
1 łyżka suszonego krwawnika, szklanka wrzątku, parzyć pod przykryciem 10 minut. Napar można pić po posiłkach (na trawienie), a w przypadku dolegliwości kobiecych – 1–2 razy dziennie przez kilka dni.
Inne zastosowania krwawnika
Okłady i płukanki – napar z krwawnika świetnie sprawdza się do przemywania skóry przy stanach zapalnych, otarciach czy drobnych rankach.
Kąpiele – dodanie naparu do wanny łagodzi napięcie mięśni i działa odprężająco.
Ziele dla kobiet – w medycynie ludowej krwawnik był uważany za jedno z najważniejszych ziół wspierających równowagę hormonalną.
Krwawnik w kosmetologii
Krwawnik od dawna używany jest w naturalnej pielęgnacji skóry. Ma działanie tonizujące, ściągające i przeciwzapalne, dlatego ekstrakty z tej rośliny można znaleźć w kosmetykach do cery tłustej i trądzikowej. Stosuje się go również w preparatach dla cery naczynkowej, bo wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych i zmniejsza skłonność do pękających naczynek.
W gabinetach kosmetologicznych krwawnik bywa składnikiem maseczek i płukanek stosowanych po oczyszczaniu skóry – pomaga szybciej się jej wyciszyć i złagodzić zaczerwienienia.
⚪ Krwawnik – ciekawostki i ważne informacje
„Ziele żołnierzy” – krwawnik od starożytności służył do opatrywania ran. Legenda mówi, że Achilles leczył nim rany żołnierzy (stąd łacińska nazwa Achillea).
Dla kobiet – w tradycji zielarskiej krwawnik był jednym z podstawowych „żeńskich ziół”, używanym przy problemach menstruacyjnych i regulacji cyklu.
Zastosowanie w kuchni – młode liście krwawnika można dodawać do sałatek, zup czy farszu – mają lekko korzenny, gorzkawy smak, podobny do przyprawy. To rzadko wykorzystywana, ale ciekawa opcja kulinarna.
Krwawnik w ogrodzie – jest rośliną miododajną i przyciąga owady zapylające, a dodatkowo działa odstraszająco na niektóre szkodniki. Można go sadzić obok warzyw jako naturalną ochronę.
Uwaga na alergie – osoby uczulone na rośliny z rodziny astrowatych (np. rumianek, nagietek) mogą być wrażliwe również na krwawnik.
Sierpień to czas zbiorów – nie odkładaj tego na później
Końcówka lata to idealny czas, żeby zatrzymać w domu trochę natury na jesień i zimę. Dziurawiec i krwawnik to rośliny, które rosną niemal na każdej łące – pewnie nieraz je widziałaś, ale przechodziłaś obok obojętnie.
Teraz, kiedy wiesz, jakie mają właściwości i jak je zbierać, możesz samodzielnie przygotować domowe zapasy.
Kubek naparu w chłodny wieczór, olej na podrażnioną skórę czy kąpiel z dodatkiem ziół – to proste sposoby, by korzystać z tego, co daje nam natura. Nie trzeba być znachorem ani ekspertem od ziół – wystarczy odrobina chęci, spacer po łące i lniany woreczek na susz.
Przechowuj zioła tak, jak należy
Już teraz warto pomyśleć o odpowiednim przechowywaniu swoich zbiorów. Zamiast chować krwawnik czy dziurawiec w przypadkowych słoikach albo torebkach foliowych, wybierz lniane woreczki, które nie tylko pięknie wyglądają, ale też najlepiej chronią susz przed wilgocią i światłem.
A może w swojej domowej apteczce planujesz przechowywać także inne skarby natury – miętę, melisę, szałwię czy lawendę? W naszej ofercie znajdziesz aż 30 wariantów lnianych woreczków w różnych rozmiarach, dzięki czemu możesz skompletować własny zestaw i mieć zawsze pod ręką naturalne „lekarstwa”.
👉 Zadbaj o swoje zioła od samego początku – niech dobrze wysuszone i przechowywane w lnie służą Ci przez całą zimę.